Sałatka z liści lipy z olejem konopnym

Wiem, że to śmiesznie wygląda, ale liście lipy najbardziej lubię prosto z drzewa. Czyli poprzez obgryzanie gałązek. Podobnie jak jedzą je nasze owce, Hania i Bania. Doskonale je rozumiem. Młode liście lipy są delikatne, smaczne, kruche i mają leciutko orzechowy posmak. Po prostu majowe delicje. Są też idealne na wiosenną sałatkę. U mnie w to sałatka z liści lipy z olejem konopnym. Oczywiście naszej rodzinnej produkcji, marka Olej Świeży.

Młode liście lipy

Liście lipy również są surowcem zielarski, zawierają substancje o działaniu moczopędnym, przeciwzapalnym i antyseptycznym oraz wzmacniają naczynia krwionośne. Więcej informacji zawsze u dr Różańskiego. Ja chętnie jadam je jako dzikie warzywo, po pierwsze dlatego, że mi smakują, po drugie wolę przyjmować witaminy i mikroelementy właśnie w tej formie – wyjątkowo wartościowego i świeżego jedzenia, zbieranego z dzikich stanów. Te liście akurat zbierałam w moim półdzikim ogrodzie, z 5 lip rosnących razem od lat.

Poszukajcie swojej lipy, już za chwilę przyda się ta wiedza, jak będziemy zbierać kwiaty lipy na pyszną zimową herbatę.

Liście zbieramy z dolnych gałązek, oczywiście maksymalnie 30% tego co jest dostępne, to podstawowa zasada bezpiecznego i etycznego pozyskiwania surowców zielarskich. Najbardziej lubię zbierać zioła do koszyków, rośliny mogą w nich oddychać, a ewentualne małe robaczki mają którędy się wydostać. Gorzej, że łażą potem po samochodzie 🙂

Młode liście lipy

A oto przepis

Sałatka z liści lipy z olejem konopnym

  • Dwie garście świeżych, młodych liści lipy, umytych i osuszonych
  • Połowa pomarańczy, pokrojonej na cząstki ok 1- 1,5 cm
  • Świeże nasiona granatu, z połówki owocu
  • 2 łyżki oleju konopnego Olej Świeży
  • Sól, pieprz
  • Łyżeczka miodu, jeżeli potrzebujecie pomarańcza jest kwaśna

Mieszamy liście z pomarańczą, posypujemy nasionami granatu. Przygotowujemy dressing z oleju konopnego, soku z naszej pomarańczy, solu, pieprzu i miodu. Mieszamy te składniki do uzyskania emulsji. Polewamy sałatkę. Warto zostawić ją na ok 20 min, w celu przegryzienia smaku.

Ta sałatka to idealne drugie śniadanie, możemy zabrać ją do pracy w słoiczku, lub podać do obiadu. Mnie jednak idealnie smakuje sama, bez innych dodatków.

Pamiętajcie, że dzikie rośliny jadalne, w tym liście lipy to skarbnica witamin i minerałów, oraz to prawdziwe, żywe jedzenie. Wprowadzenie ich na stałe do diety, śledzenie rytmu przyrody i używanie tych roślin, które aktualnie są dostępne, to najlepsze co możemy teraz zrobić dla swojego zdrowia. Fizycznego i psychicznego. W tym wpisie mówię o tym więcej.

Używany tutaj olej konopny jest świeżo wyciskany, ciemnozielony, zawiera kwasy omega 3 i omega 6 w doskonałej dla nas proporcji, oraz dużo białka. To prawdziwy prozdrowotny produkt, do codziennego używania.

Sałatka z liści lipy z olejem konopnym

Smacznego i na zdrowie !

ps. Liście lipy smaczne są jeszcze przez chwilę, trzeba ich szukać szybciutko!

A tutaj inne sałatki wiosenne

Justyna

Surówka z liści mniszka, jabłka i pomarańczy.

Składniki surówki

Mniszek lekarski to wspaniała roślina, o szerokich dobroczynnych właściwościach, którą warto na stałe wprowadzić do diety. Pamiętam z książek Ireny Gumowskiej czytanych w młodości o wyjątkowej urodzie Francuzek, które stale jadają liście mniszka w surówkach. Ma to sens, ponieważ mniszek regeneruje wątrobę, która odpowiada za oczyszczanie naszej krwi, i pośrednio za wygląd i jakość naszej skóry. Najprostsza metoda na mniszek w diecie, to codzienna surówka z liści mniszka, jabłka i pomarańczy.

Liście mniszka najsmaczniejsze są wczesną wiosną, zanim zakwitną. Są wtedy najmniej gorzkie. Można je jednak jeść cały rok. Ścinane rozety mniszka odrastają nowymi listkami, i możemy mieć swoją prywatną dziką plantację, z zawsze młodą świeżą zieleniną. Warto również liście mniszka bielić, dzięki temu będą o wiele delikatniejsze i bardziej chrupiące. Polega to na tym, że kępę mniszka przykrywamy szczelnie ciężką glinianą doniczką, bez otworu w dnie na kilka dni. Bez światła słonecznego mniszek będzie się wybielał, i nabierał delikatniejszego smaku.

Mimo tego, że gorzki, mniszek jest ratunkiem dla naszego organizmu, a do tego jest dostępny całkiem za darmo. Dla mnie najważniejsze jest to, że jest to żywa żywność. Tak, to jedzenie, które jest pełne energii, której nie ma w przemysłowo hodowanych warzywach, ani innych produktach.

Podrzucam więc dzisiaj jeden bardzo prosty przepis, do codziennego stosowania. Mnie bardzo posmakowała ta surówka i jest naprawdę szybka w przygotowaniu.

Surówka z liści mniszka, jabłka i pomarańczy

Garść liści mniszka

Połówka w miarę słodkiego jabłka

Połówka pomarańczy

Sok z drugiej połówki pomarańczy

Pieprz

Pół łyżeczki octu balsamicznego

Dobrze opłukane liście mniszka, siekamy na większe kawałki, lub rozrywamy palcami

Posiekane liście mniszka lekarskiego

Jabłko ścieramy na tarce na dużych oczkach, połówkę pomarańczy kroimy na kawałki ok 1 cm. Z drugiej połówki wyciskamy sok.

Liście mniszka, starte jabłko i pomarańcza.

Wszystko mieszamy razem, dodając sok z pomarańczy, ocet balsamiczny – lub inny dobry, aromatyczny ocet np. malinowy, oraz pieprz. Jeśli chodzi o octy, niedługo zacznę o nich pisać, i podam uniwersalny przepis na ocet, taki jak ja robię z różnych ziół, owoców i warzyw. I kwiatów.

Podana porcja surówki jest dla jednej osoby.

Smacznego!

Wasza wątroba będzie Wam wdzięczna

Justyna

Surówka z liści mniszka, jabłka i pomarańczy.