Historyczne i współczesne mieszanki ziołowe – recenzja

Okładka mieszanki

Jak chyba wszyscy zielarze których znam, miewam problem z za dużą ilością książek o ziołach na swoich półkach, szczególnie jak wyjeżdżam na dłużej i chcę mieć wszystkie przy sobie. Taki sam problem mam w drugą stronę – ciągle mam ich za mało. Szczególnie, jeśli szukam tematycznego opracowania, lub usystematyzowania pewnych tematów. Okazuje się, że świat wychodzi na przeciw, nawet jeżeli chodzi „tylko ” o książki zielarskie. O takiej nowej pozycji na rynku chciałam Wam napisać, i zachęcić do zakupu – co tu ukrywać. Historyczne i współczesne mieszanki ziołowe – recenzja.

Cała okładka

Bardzo ciekawa nowość na polskim rynku, autorstwa mgr inż zielarstwa pana Bartłomieja Byczkiewicza. Książka składa się z 2 części. Teoretycznej i praktycznej.

W pierwszej części, teoretycznej, autor precyzyjnie opisuje metodykę przygotowywania ziół i mieszanek. Dokładnie opisuje stanowisko pracy, niezbędne akcesoria, nie zapominając o jakości jaką powinny one spełniać. Możemy również zapoznać się z zasadami obowiązującymi przy parzeniu naparów oraz gotowaniu odwarów. Informacje te dla osoby zaczynającej przygodę z zielarstwem, będą bazą do której zawsze będzie można się odwołać, aby dbać o jakość. Starzy wyjadacze z przyjemnością przypomną sobie prawidła sztuki zielarskiej, które jeszcze w przedwojennych aptekach były powszechnie stosowane,

80 przepisów na proste napary i 854 receptury na mieszanki zielarskie

Prawda, że brzmi imponująco?

W drugiej części autor zaprezentował 80 przepisów na proste napary i odwary jednoskładnikowe, z zaleceniem głównym stosowania. A także aż 854 receptury na mieszanki. Uwielbiam czytać stare zielniki, a w omawianej książce większość receptur pochodzi właśnie z historycznych danych. Nie przy wszystkich recepturach podane jest jej źródło i to niekoniecznie mi się podoba, ale rozumiem zamysł autora.

Przy wielu recepturach jednak znajdziemy informację skąd pochodzą. Poznamy składy mieszanek między innymi Bonimedu, Hebrapolu, Flosa , z XiX wiecznych Farmakopei, czy profesora Kneipa. Podawane są również składniki obecnie nie używane, egzotyczne kory drzew, czy zioła lub ich części obecnie nie uznawane za surowiec zielarski.

Receptury są podzielone na grupy związane z konkretnymi dolegliwościami, co znacznie ułatwia odszukanie tych, które nas szczególnie interesują. Są mieszanki na choroby kobiece, infekcje dróg oddechowych, czy poprawę pracy wątroby. Najwięcej znajdziemy receptur na układ pokarmowy i problemy metaboliczne. Taka reprezentacja oddaje nam obraz, na jakie przypadłości nasi przodkowie najczęściej używali ziół.

Przepisy czyta się z przyjemnością, niewątpliwie zachęcają, aby z nich korzystać w domowym zaciszu, na wsparcie naszego zdrowia. Na sposoby znane od wieków.

Korzystałam z egzemplarza recenzenckiego książki Historyczne i współczesne mieszanki ziołowe autorstwa mgr inż. Bartłomieja Byczkiewicza. Książka dostępna będzie od 15 sierpnia, ale wydawnictwo już zbiera zamówienia.

Poniżej link do zakupu książki

Historyczne i współczesne mieszanki ziołowe

https://kochamziola.pl/historyczne-i-wspolczesne-mieszanki-ziolowe?fbclid=IwAR3m5GZmsCeoN06s-2fQnzN8OPgbmEhKNksAiCVMLeWrpV7gmN7X03FSXdc

Justyna Pargieła

DziczeJemy