Dziki ogród – jedyna słuszna droga

Marzeniem moim było zawsze mieszkać w ogrodzie, w którym z każdego krzaczka mogę coś skubnąć i zjeść. Nie było w tym marzeniu codziennej ciężkiej pracy z pieleniem grządek, podlewaniem i gracowaniem. Na co dzień obserwowałam las rosnący tuż obok. Tam wszystko rosło samo, no czasem leśnicy coś przecinali, ale rzadko.
Zakładałam w swoim życiu różne ogrody, jeden ma już 24 lata, ale nie ma mnie tam. Za to posadzone drzewa i krzewy dalej sobie świetnie radzą, same.


I o takich ogrodach pisze profesor Łukasz Łuczaj. Dzikich, w których możemy mieszkać, ale też zostawić je i kiedyś wrócić. I przy niewielkim nakładzie pracy, dalej możemy z nich korzystać. W każdy możliwy sposób.
Żywieniowo, relaksacyjnie, rekreacyjnie, edukacyjnie. I chyba dopiero na końcu ciężko w nim pracując.


Dziki ogród – nowa książka, idealna na współczesne czasy


W książce Dziki Ogród, wydanej przez wydawnictwo Nasza Księgarnia, poznamy różne aspekty wiedzy związanej z taką formą prowadzenia ogrodu.
* Łąki kwietne, jak je zakładać, dlaczego i jak o nie dbać. I dla kogo są, a dla kogo nie.
*Trawniki i ich koszenie, w „normalnym ” ogrodzie prawdziwa zmora każdej wolnej chwili, kiedy chcemy odpocząć. Bo albo my „musimy ” kosić, albo nasi sąsiedzi od 6 rano tworzą murawy, natychmiast wymagające podlewania….
*Duży rozdział o szeroko pojętej bioróżnorodności w ogrodzie. Rośliny w symbiozie z ptakami, owadami i ssakami.
*A nawet fraktale. Tak, bo takie kształty tworzą korony drzew i nie tylko. Następny impuls aby świat poznawać przez przyrodę.

Opisane jest w książce kilkaset gatunków roślin, które mogą pojawić się w naszym ogrodzie. Takim, który wykorzysta panujące w danym miejscu warunki, dopasuje rośliny do możliwości danego terenu. Nie ma tu miejsca na naginanie miejsca do wyobrażeń właściciela ogrodu. Jest przestrzeń na obserwację, drobne korekty i dosadzanie wszędzie roślin cebulowych kwitnących wiosną. Nie ma grządek z równymi pasami warzyw. Są za to wszędzie „chwasty”, które mogą być naszym codziennym jedzeniem.

To tylko drobna część poruszonych tematów. Jedno jest pewne. To niezbędna lektura dla każdego użytkownika ogrodu, obecnego lub przyszłego, który chce zmienić świat na lepsze.
Aż tak? Dokładnie. Ta książka zmienia świadomość i perspektywę patrzenia na ogrody i otaczający nas świat przyrody.


Profesora Łukasza Łuczaja miałam przyjemność poznać na swoich pierwszych ziołowych studiach. Na kierunku Ziołoznawstwo, na Uniwersytecie Rzeszowskim. Udało mi się wziąć udział w drugiej, ostatniej edycji tych studiów podyplomowych. Ze zdobytej wówczas wiedzy korzystam do dziś. I uważam profesora Łukasza Łuczaja za najbardziej inspirującą postać świata przyrody w Polsce.

Z radością dołączam książkę Dzikie Ogrody do mojej kolekcji książek profesora. Mam wszystkie.

Dodaj komentarz